Witaj na moim blogu!

KATEGORIE POSTÓW




Poszukaj na blogu:

Subskrybuj bloga!

Otrzymuj powiadomienia o postach pocztą elektroniczną. Jeśli chcesz się zapisać wystarczy wpisać swój adres
e-mail poniżej:



poniedziałek, 24 lipca 2017

Przemyślenia z WIEDNIA. Czy da się być minimalistą w wielkim mieście?

Odpręż się, oczyść umysł, zapomnij o wszystkim,
a odkryjesz w swojej duszy ogromny skarb.*

Wracam do Was z moimi przemyśleniami. Lipiec jest dla mnie miesiącem, w którym cały czas coś się dzieje. Czy narzekam? Może czasem, ale nie lubię tego uczucia. Pamiętam, że gdy były miesiące, w których nic się nie działo konkretnego w moim życiu to miałam wyrzuty sumienia, że "marnuje swój czas, swoje życie", a teraz gdy mam sporo do zrobienia narzekam. Staram się z tym walczyć, bo wiem, że takie życie mi odpowiada. Może potrzebuje trochę wytchnienia od tego zabiegania (szczególnie w lipcu...), na to też trzeba znaleźć czas. Ale po kolei.

Znacie to uczucie gdy wszystko dzieje się tak szybko, że zapominacie nawet co tak naprawdę się dzieje? Ja poznałam. Niby zrobiłam dużo, ale gdyby nie zdjęcia i mój Instagram to chyba bym o tym (tak bez zastanowienia) nie pamiętała. Ostatnio złapałam się na tym, że mój znajomy zapytał się mnie jak było w Tatrach, było to dokładnie kilka dni po tym jak wróciłam z "małego wypadu" w Bieszczady z moim chłopakiem. Odpowiedziałam znajomemu, że nie byłam w Tatrach tylko w Bieszczadach. Zapomniałam o tym, że spełniłam swoje marzenie i zdobyłam Giewont. Trochę mnie to przeraziło, że po chwili dopiero przypomniałam sobie o Tatrach. To chyba już zmęczenie i naprawdę wyładowanie baterii. Mam nadzieje, że już mnie takie coś nie dopadnie. Chcę dużo przeżywać, chcę podróżować i zdobywać nowe doświadczenia. Chcę jednak o tym wszystkim pamiętać i cieszyć się tymi chwilami. 

Nie chcę, żeby kolejne doświadczenia w moim życiu zmazywały szczęście, które czułam przeżywając te poprzednie "małe wydarzenia".


Jak to się stało, że znalazłam się w Wiedniu? Jak śledzicie mojego bloga od dłuższego czasu to zapewne znacie odpowiedz. (Ciekawa jestem czy jest ktoś taki! Przyznajcie się.). Mam kuzynkę w tym pięknym mieście i mogę od czasu do czasu spędzić tam kilka dni. 

Wiedeń to bardzo tętniące życiem miasto. Cały czas ktoś gdzieś pędzi i cały czas czuć w powietrzu pośpiech ludzi. Ja średnio lubię takie życie dlatego po prostu lubię odwiedzać to miasto ale nie chciałabym w nim żyć na stałe. 


W stolicy Austrii jest tyle do zrobienia, że tak naprawdę nie raz nie wie się co wybrać. Chodząc ulicami Wiednia zastanawiałam się nad tym jakie możliwości mają osoby, które tam mieszkają. Jest tyle opcji co zrobić ze swoim życiem. Tyle szkół, tyle sklepów, tyle ciekawych miejsc.

Wróćmy może do głównego tematu, bo jak zawsze rozpisuje się a nie przechodzę do tego o czym chciałam pisać i Wam opowiedzieć. Jeśli mnie obserwujecie to wiecie, że interesuje mnie minimalizm. Nie uważam, się za mega super minimalistkę, ale uważam, że jest to dobra droga do tego, żeby cieszyć się tym co się ma i dostrzegać małe rzeczy. 

Co ma do tego Wiedeń?
Jest to miasto, jak już pisałam, bardzo energiczne i z mnóstwem możliwości. Jak więc w takim miejscu być minimalistą? Czy w ogóle się da? Dopadły mnie takie pytania podczas podróży. Wiele miejsc odwiedziłam ponownie, jak zawsze zrobiły na mnie wrażenie. Odwiedziłyśmy również różne sklepy, których nie ma w Polsce albo po prostu "były po drodze". 

Jednym z takich sklepów był Primark, dla wielu jest to sklep w którym można się zaopatrzyć w przeróżne ubrania bo jest tanio. Co prawda są tak fajne rzeczy, ale niestety niektóre ładnie wyglądają tylko na zdjęciach. Jakość w tym sklepie nigdy mnie nie powaliła. Fajnie są tam rzeczy do domu, kocyki, kubki i różnego rodzaju akcesoria, aż żal nie kupić. Strasznie się biłam z moimi myślami i uważałam na to co kupuje. Zadawałam sobie pytanie "czy naprawdę jest mi to potrzebne?". Skończyło się na tym, że nie kupiłam nic, ale muszę przyznać, że byłam bardzo bliska kupienia kolejnej pomadki do ust bo była "w dobrej cenie".  


O wiele trudniej moim zdaniem być minimalistą w takim mieście. Na każdym kroku kuszą nas różne rzeczy i miejsca. Czasami ciężko jest nam się powstrzymać przed kupnem czegoś, bo w danej chwili wydaje nam się, że tego potrzebujemy.

Wydaje mi się, że jest to spowodowane również tym, że "inspirujemy" się ludźmi, których spotykamy. Każdy jest inny i może ta różnorodność sprawia, że uważamy, że nam czegoś brakuje. Najważniejsze to zdać sobie sprawę z tego jacy jesteśmy i czym tak naprawdę kierujemy się w życiu. Bezmyślne wydawanie pieniędzy na kolejne niepotrzebne rzeczy jest bezsensowne. Nie sprawi to, że poczujemy się lepsi (chociaż może przez chwile tak być). Ciężko w wielkim mieście się wyróżnić i może właśnie to sprawia, że trudno pozostać minimalistą. 



Moja odpowiedź na pytanie w tytule brzmi: Tak, ale nie jest to łatwe. 




* cytat: Paulo Coelho

20 komentarzy:

  1. Pozdrawiam z Wiednia ;) Staram się tu być minimalistką mającą w łazience polskie kosmetyki i noszącą polskie ubrania ;) Faktycznie masz racje, że to trudne. Jest wiele pokus ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zwykle wyglądasz świetnie :D Widoki na drugim zdjęciu mimo iż są zamazane robią ogromne wrażenie !

    Pozdrawiam,
    https://anggiex3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne zdjęcia i super wyglądasz! :D
    Buziaki♥
    https://rikaa-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama niedawno byłam w Wiedniu i przyznaję, że jest to piękne miasto. Czuć ten przepych, pośpiech i taki charakter, który nie spotkałam w żadnym innym miejscu. I chociaż jest on piękny, to niestety ja średnio odnajduję się w takich zatłoczonych, dużych miastach. Mogę zatrzymać się w nim na kilka dni, pozwiedzać itd. ale na pewno nie mieszkać. :)
    Pozdrawiam

    starwarspoland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, zdjęcia juz widziałam wcześniej! Super ze udało Ci się podróżować chociaż troszkę w lipcu bo ja nie mogę tego powiedzieć, o byciu minimalista wydaje mi się, że wszystko zależy od człowieka i jeżeli masz w sobie sporo samozaparcia i świadomości tego, jak wykonywane są ubrania i inne przedmioty, jak tania jest produkcja a jak drogi jest produkt postawiosny na półce to wydaje mi się ze jest juz o wiele prościej 😀

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo prawdy jeśli chodzi o to, że miasto tętni życie, mogłam się o tym przekonać będąc w Warszawie.
    Z minimalizmem bardzo ciężka sprawa, bo sklepów jest multum, gdzie nie spojrzysz to czeka na ciebie coś atrakcyjnego, od czego czasami nie da się oderwać oczu.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mieszkam na wsi, gdzie sklepów jest mało (ewentualnie spożywcze) i nie wydaję pieniędzy na pierdołki, które mi się nie przydadzą. Jednak gdy jadę już na zakupy do miasta, to dosłownie chciałabym kupić wszystko co tam jest. Muszę się mocno powstrzymywać przed wieloma pokusami. Co chwilę sobie powtarzam, że potem będę narzekać, że znowu wydałam za dużo pieniędzy i właśnie ta myśl mnie trochę powstrzymuje. ;D
    Bycie minimalistą w wielkim mieście z pewnością jest trudne (dla mnie by na pewno było). Ale jak żyje się codziennie na takiej małej wsi jak ja, to to nie jest problem. ;)
    Pozdrawiam!
    strefa-x.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne zdjęcia. Super wyglądasz :*

    mischotta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana tak dawno tutaj nie zaglądałam. Sama nawet nie wiem dlaczego. Jakoś mi twój blog umykał. Muszę wszystkie nieprzeczytane posty na wieczór nadrobić. Post bardzo fajny. Trudno być minimalistą, gdy każdy chce się w jakiś sposób wyróżniać. Cały nacisk otoczenia sprawia, że nie chcemy być niezauważalni.
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudne zdjęcia! Pozazdrościć, że masz taką możliwość wyjazdu :)

    Mam nadzieję, że wpadniesz również do mnie!
    spiked-soul.blogspot.com

    POLUB SPIKED SOUL NA FACEBOOKU


    Elwira Charmuszko

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj masz rację, bycie minimalistką w dużym mieście jest bardzo trudne i trzeba umieć powiedzieć sobie stanowcze nie.
    Śliczne zdjęcia :)

    Uśmiech dla Ciebie i miłego dnia! :)
    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne są te zdjęcia!!!
    Zapraszam https://cakemonika.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękne zdjęcia!
    Chciałabym kiedyś pojechać do Wiednia :)

    https://martini2000.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. love your blog! x
    Would you like to follow each other on GFC?
    Please let me know on my blog and I will follow back as soon as possible!
    Have a good day!

    ⤜ My blog "Demilla". Welcome! ⤛

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze nie byłam w Wiedniu, ale na pewno kiedyś się tam wybiorę! Twój post zdecydowanie mnie do tego zachęcił :) Zdjęcia również. Masz rację, że ciężko być w takim mieście minimalistą, ale od czego są postanowienia? :D

    Miłego wieczoru! :) Niezdara ♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Miasto wygląda pięknie na tych zdjęciach. Co do tytułu posta. Trzeba umieć dostrzegać małe rzeczy i cieszyś się z nich :)
    Pozdrawiam
    zmienicswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Wow, your blog is amazing! I love it! xx
    Would you like to follow each other? If yes, please follow me on the my blog and let me know in the comments of my newest posts.
    I following you! #117
    Would you like to follow me back, I would be glad. ^^
    Have a great day!

    cleopatrassecret.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

♡ Cenię sobie szczerość.
♡ Czytam wszystkie komentarze.
♡ Dziękuję za każdą obserwacje ♥
♡ Nie bawię się w obs. za obs.
♡ Jeśli spodoba mi się Twój blog to go zaobserwuję.
♡ Uwielbiam oryginalne i mądre blogi. Jeśli taki masz to daj znać!
♡ Po skomentowaniu treści posta zostaw adres swojego bloga.