Witaj na moim blogu!

KATEGORIE POSTÓW




Poszukaj na blogu:

Subskrybuj bloga!

Otrzymuj powiadomienia o postach pocztą elektroniczną. Jeśli chcesz się zapisać wystarczy wpisać swój adres
e-mail poniżej:



środa, 3 maja 2017

Zamek Orawski na Słowacji.

Podróże mają magiczną moc uzdrawiania duszy. *
Jak fajnie jest w końcu napisać post! W końcu się za to zabrałam. Mam tyle zaległości, że aż sama nie mogę uwierzyć. Mam pomysły i plany na wpisy ale najzwyczajniej w świecie nie mam czasu, żeby usiąść i w spokoju napisać. Jak wiecie nie chce pisać byle jak i o byle czym dlatego, jak możecie zauważyć, ostatnio posty pojawiają się rzadziej. Mam zamiar zmienić to w maju! Bardzo lubię do Was pisać i jest mi naprawdę miło gdy czytam Wasze komentarze. Widzę, że jesteście ze mną i podoba się Wam to co robię. Bardzo dużo to dla mnie znaczy.

Nie przedłużając już tego jakże ciekawego wstępu, chciałabym przejść do dzisiejszego tematu. Jakiś czas temu mój mężczyzna wpadł na pomysł, żeby odwiedzić to ciekawe miejsce na Słowacji. Oboje bardzo lubimy zamki i uwielbiamy podróżować. 

Tym razem padło na Zamek Orawski. 
Zamek na Słowacji, górujący nad miejscowością o nazwie Orawskie Podzamcze. Wznosi się na skale, 112 metrów nad lustrem rzeki Orawy.

Nie udało się nam wejść do środka zamku ponieważ trafiliśmy akurat na sezon gdy był zamknięty. Nie żałujemy jednak! Fajnie było zobaczyć chociaż jego mury, robią wrażenie. Może kiedyś uda nam się tam wrócić i zwiedzić go również wewnątrz. 

Muszę przyznać, że wcześniej nie interesowałam się jego historią ale przygotowując się do napisania tego wpisu przeglądałam informacje zamieszczone na Wikipedii. Bardzo zaciekawiła mnie legenda dotycząca jego powstania, jeśli Was również interesuje zapraszam do przeczytania, a jeśli nie to wystarczy pominąć.



→ Kto Postawił Zamek Orawski? Było to dawno, dawno temu, kiedy to niejaki Marek przyszedł na Orawę w miejsce, gdzie obecnie stoi orawski zamek. Popatrzył na stromą skałę i pomyślał, że nawet gdyby potrzebował pomocy diabła, to wybuduje tu zamek. Gdy to tylko pomyślał, odezwał się koło niego głos, który mu przyrzekł pomoc przy spełnieniu jego marzeń. Jednak pomoc nie miała być za darmo. Wiadomo – każdy czart chce za swą pomoc cyrograf na duszę osoby, która tę pomoc otrzymuje. Marek się trochę wystraszył czarta, ale nabrał odwagi, bo pomyślał, że może diabłu nie uda się do końca spełnić warunków umowy. Umowa opiewała na to, że za siedem dni i siedem nocy zamek ma stanąć, a diabeł wtedy będzie mógł przyjść po jego duszę po siedemdziesięciu latach. Czart przystał na Markową ofertę i zabrał się z werwą do roboty. Pracował ciężko, włóczył głazy całymi dniami i nocami, ale musiał uważać, aby budowla mu nie wpadła do rzeki, płynącej poniżej Orawy. Skała zamkowa była wysoka i nachylona w jedna stronę, a głazy potrzebne do budowy musiał przynieść z daleka. Marek z obawą doglądał pracę diabła i powstające mury zamku. Bo im bardziej bryła budowli rosła, tym większe miał obawy co do tego, że jednak będzie musiał iść do piekła. Wtedy to zwrócił się do Pana Boga i zaczął go prosić, aby go przed tym uchronił. Czart stawiał dalej i już się cieszył, że przysporzy piekłu jeszcze jedną duszyczkę. Kiedy jednak kończyła się siódma noc, zamek był prawie gotowy tak, że pozostało już niewiele do zakończenia. Czart chciał jeszcze jeden wielki głaz donieść, ale gdy przybliżał się do zamku, ostatkiem sił dźwigając głaz, usłyszał pianie koguta, oznajmiające ranek ósmego dnia. W gniewie na zmarnowaną szansę na duszę rzucił skałę do wody, gdzie została do dziś, a ludzie nazwali ją Markową Skałą. A Markowi pozostało skończyć zamek własnymi już siłami. Inna legenda, o której wspomina Andrzej Komoniecki, w pisanej przez siebie kronice miasta Żywca „Chronografia albo Dziejopis Żywiecki” przypisuje budowę zamku templariuszom, aczkolwiek jej nie przytacza. źródło: Wikipedia

Uwielbiam takie spontaniczne wyjazdy. Cieszę się, że mam taką możliwość i podróżuje. Czasami wystarczy tylko dobry pomysł i można fajnie (i nie drogo!) spędzić dzień, zamiast leniuchować w domu. Co prawda, nie twierdze, że leniuchowanie jest w stu procentach złe (bo każdy powinien od czasu do czasu odpocząć!) ale podróżowanie daje mi mega satysfakcję i uczucie, że coś ciekawego udało mi się zrobić. Po takim dniu super mi się zasypia bo wiem, że był on dobrze spędzony.


Zapraszam Was na mojego Instagrama oraz Snapchata, osoby, które mnie obserwują już wcześniej widziały gdzie byłam. Jest ktoś kto obserwuje mnie na tych kontach? Jestem bardzo ciekawa.

Mam nadzieje, że fajnie spędzacie majówkę. Ja odpoczywam i mam się dobrze.


* cytat: Martyna Wojciechowska

22 komentarze:

  1. Bardzo fajny post :) Zamek ma w sobie jakiś klimat :) Brakuje mi tylko tutaj wron i mógłby udawać jakiś nawiedzony zamek :D Obserwuję ♥

    https://agrafka-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowita budowla. Spontaniczne wypady są najlepsze :)

    MÓJ BLOG
    KONKURS

    OdpowiedzUsuń
  3. nice post dear, like it :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie byłam na Słowacji, a już wiele razy słyszałam, że to ciekawy, pełen zagadek kraj :)
    Może warto się tam wybrać przy najbliższej okazji :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale świetne zdjęcia! :*

    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. No proszę, ja mieszkam na Orawie, ale po polskiej stronie :)

    by-klaudiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. fajny ten zamek :)
    Spodobał mi się musze się tam kiedyś wybrać i zobaczyć go również wwewnątrz:)
    pozdrawiam
    body-and-hair-girl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne jest to miejsce! Myślę że też się tam kiedyś wybiorę




    Zapraszam do mnie http://aleksandraweronikaplaziak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Swietne miejsce wybrałaś na wycieczkę osobiście nigdy tam nie byłam, ale w niczym nie przeszkadza poznać nowe miejsca! Skoro wiesz jak tanio podróżować to może zrobisz o tym osobny wpis? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawy pomysł. Pomyślę o tym ;)

      Usuń
  10. Uwielbiam przeglądać Twojego bloga :)
    jesteś wspaniałą kobietą :)


    http://kaarollkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajna fotorelacja - zdjęcia ładne, wyraźne, nasycenie barw też w porządku. :D
    Może kiedyś się tak wybiorę, kto wie. :)
    Pozdrawiam!
    Haniko
    http://przygodyashley.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. nigdy jeszcze nie byłam za granicą,
    bardzo ładne zdjęcia zamku <3

    /MAGSAILE/

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniały zamek, robi wrażenie ;) Wygląda jak kadr z Wiedźmina. Z Austrii mam stosunkowo blisko, więc pewnie się tam wybierzemy. Zwłaszcza, że towarzysz mojej wyprawy jest imiennikiem budowniczego zamku i może sam będzie chciał poszukać owego czarta ;DD

    OdpowiedzUsuń
  14. również uwielbiam podróżowanie- daje mi to ogromną satysfakcję. Dużo większą niż leniuchowanie ;)
    jeśli chodzi o sam zamek- piękny, choć wygląda dość mrocznie. Z legendą zapoznam się z przyjemnością :) być może nawet uda mi się odwiedzić to miejsce w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ładny zamek i zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zazdroszczę tak spędzonej majówki! Widać, że jest to magiczne miejsce, na którego tle zdjęcia wyszłyby niesamowicie!

    W wolnej chwili serdecznie zapraszam do mnie na nowy post! ❤
    modaiurodawedlugjulii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

♡ Cenię sobie szczerość.
♡ Czytam wszystkie komentarze.
♡ Dziękuję za każdą obserwacje ♥
♡ Nie bawię się w obs. za obs.
♡ Jeśli spodoba mi się Twój blog to go zaobserwuję.
♡ Uwielbiam oryginalne i mądre blogi. Jeśli taki masz to daj znać!
♡ Po skomentowaniu treści posta zostaw adres swojego bloga.